Akademia wychowania przedszkolnego

NAKRETKI DLA HANI

Hej czas się przedstawić  Mam na imię Hania. Jestem wesołą, ciekawą świata i mądrą dziewczynką. Wszędzie mnie pełno - ale przecież nie mogę stać w miejscu, skoro wciąż staram się dogonić moich rówieśników.
Urodziłam się 6 października 2016 roku, w 37. tygodniu ciąży. Mam starszego o minutę brata bliźniaka. Choć z Marcelem widzieliśmy się bez przerwy przez prawie 9 miesięcy, po porodzie zostaliśmy szybko rozdzieleni. Mama też nie zdążyła mnie zobaczyć - a to wszystko przez moją chorobę.
Przyszłam na świat z przepukliną oponowo-rdzeniową wraz z rozszczepem kręgosłupa oraz wodogłowiem. Otrzymałam zaledwie 5 punktów w skali Apgar. Już po kilku godzinach miałam pierwszą operację - zamknięcia przepukliny. Po tygodniu lekarze wstawili specjalną zastawkę komorowo-otrzewnową do mojej główki, żeby za szybko nie rosła. Kiedy zaczęłam samodzielnie oddychać, opuściłam OIOM i pierwszy raz przytuliłam się do Mamy. Na oddziale patologii noworodka spędziłyśmy jeszcze kilka dni. Byłyśmy tam pod czujną opieką szpitalnych specjalistów.
Miałam niecałe 3 tygodnie, gdy wreszcie wróciłam do domu. Tam czekali na nas mój kochany Brat i dzielny Tata.
Z powodu zdeformowanych stóp (jedna piętowa, druga końsko-szpotawa) przez trzy miesiące nosiłam gips na nóżkach, żeby je choć trochę wyprostować. Ponadto okazało się, że mam obniżone czucie od kolan w dół. W drugim miesiącu życia zaczęłam intensywną rehabilitację, która trwa do dziś. Ćwiczę dzielnie i jestem bardzo uparta - może właśnie dzięki temu zrobiłam pierwsze samodzielne kroki w wieku 17 miesięcy, co uznaję za swój wielki sukces.
Po pół roku od porodu moja główka zaczęła zdecydowanie za szybko rosnąć, dlatego trafiłam do szpitala. Konieczna była wymiana niedziałającej zastawki. W trakcie rezonansu dowiedzieliśmy się, że mam jeszcze inne schorzenia - zakotwiczony rdzeń kręgowy i zespół Arnolda Chiarego II.
Wiem, że czeka mnie długa i ciężka praca. Dlatego proszę Cię o pomoc.
Pozwól mi biec ramię w ramię z moim bratem!